Autor, który kończy skład powieści albo książki firmowej, często skupia się na okładce i na tekście głównym, a strony otwierające książkę zostawia na koniec. W praktyce to właśnie strona przedtytułowa i tytułowa decydują o pierwszym wrażeniu po otwarciu książki, zanim czytelnik dotrze do treści. Autor sam decyduje, czy chce pełną czwórkę tytułową, czy wystarczy mu dwójka. W książce firmowej albo w materiale szkoleniowym układ bywa prostszy, ale nadal warto go przemyśleć, bo te strony budują profesjonalny odbiór publikacji.
Strona przedtytułowa to zwykle pierwsza zadrukowana strona po otwarciu książki. Zawiera najczęściej sam tytuł, czasem w skróconej formie. Strona tytułowa jest bardziej rozbudowana i zawiera tytuł w pełnym brzmieniu, imię i nazwisko autora oraz informacje o wydawcy. W praktyce nie każda książka musi mieć obie te strony, ale jeśli publikacja ma wyglądać profesjonalnie, warto je przygotować spójnie z resztą tomu.
Co powinna zawierać strona przedtytułowa
Strona przedtytułowa pełni rolę wprowadzenia i zwykle zawiera tylko tytuł książki, zapisany mniejszym stopniem pisma niż na stronie tytułowej. W powieści i w tomiku poezji często ogranicza się do samego tytułu, bez nazwiska autora. W książce firmowej albo w publikacji z serii można dodać nazwę serii albo logo, ale warto pilnować, żeby strona nie była przeładowana. W praktyce strona przedtytułowa ma dać czytelnikowi chwilę przed właściwym tytułem, a nie powtarzać wszystkie informacje.
W self-publishingu autorzy czasem pomijają stronę przedtytułową, szczególnie przy cienkich publikacjach, bo każda dodatkowa strona wpływa na grubość grzbietu i na koszt. W albumie albo w publikacji premium strona przedtytułowa bywa bardziej rozbudowana i może zawierać ilustrację. W praktyce warto sprawdzić, jak strona przedtytułowa wygląda w kontekście całej książki, bo zbyt pusta strona może wyglądać na niedokończoną, a zbyt pełna może konkurować ze stroną tytułową.
A co musi znaleźć się na stronie tytułowej
Strona tytułowa powinna zawierać tytuł książki w pełnym brzmieniu, imię i nazwisko autora oraz informacje o wydawcy. W self-publishingu wydawcą często jest sam autor, co warto jasno zaznaczyć. W książce firmowej wydawcą bywa firma, a nie konkretna osoba. W praktyce strona tytułowa jest wizytówką książki, dlatego układ powinien być czytelny i spójny z okładką. Podtytuł, jeśli występuje, powinien znaleźć się na stronie tytułowej, a nie tylko na okładce. W poradniku albo w publikacji technicznej podtytuł bywa dłuższy i wymaga przemyślanego układu, żeby nie zdominował tytułu. W powieści podtytuł występuje rzadziej, ale jeśli jest, warto go umieścić w sposób, który nie zakłóca hierarchii. W praktyce lepiej sprawdzić stronę tytułową na wydruku próbnym, bo na ekranie różnica między tytułem a podtytułem bywa mniejsza niż w druku.
Dwójka tytułowa czy czwórka tytułowa
Dwójka tytułowa, czyli strona tytułowa i strona redakcyjna, wystarcza przy wielu publikacjach, szczególnie przy cieńszych książkach i przy materiałach firmowych. W self-publishingu autorzy często wybierają dwójkę, bo oszczędza strony i upraszcza skład. W praktyce dwójka tytułowa jest wystarczająca, jeśli książka nie wymaga dodatkowego wprowadzenia i jeśli strona przedtytułowa nie wnosi nic istotnego.
Czwórka tytułowa, która obejmuje stronę przedtytułową, stronę pustą albo frontyspis, stronę tytułową i stronę redakcyjną, daje bardziej rozbudowane otwarcie książki. W powieści i w publikacji premium czwórka tytułowa bywa oznaką starannego wydania. W książce firmowej czwórka tytułowa ma sens wtedy, gdy publikacja ma wyglądać jak książka, a nie jak katalog. W praktyce warto przemyśleć, czy dodatkowe strony naprawdę wzbogacają odbiór, czy tylko zwiększają grubość grzbietu.
Błędy przy przygotowaniu stron tytułowych
Jednym z częstszych błędów jest brak strony przedtytułowej przy publikacji, która ma wyglądać jak książka, albo jej obecność przy cienkiej publikacji, gdzie nie wnosi nic istotnego. Innym problemem jest zbyt mała różnica między tytułem a podtytułem na stronie tytułowej, co utrudnia czytanie. Twórcy książek czasem umieszczają na stronie tytułowej informacje, które powinny znaleźć się na stronie redakcyjnej, co zaburza układ.
W praktyce warto przygotować strony tytułowe z myślą o tym, jak książka będzie otwierana i czytana, a nie tylko o tym, jak wygląda na ekranie. Jeśli książka ma trafić do sprzedaży, strony tytułowe powinny być spójne z okładką i ze stroną redakcyjną. Jeśli książka jest przeznaczona do użytku wewnętrznego, układ może być prostszy, ale nadal warto zadbać o czytelność. W obu przypadkach lepiej sprawdzić strony tytułowe na egzemplarzu próbnym, bo dopiero wtedy widać, czy układ działa.
Strona przedtytułowa i tytułowa nie muszą być rozbudowane, ale powinny być spójne z resztą książki i czytelne po otwarciu tomu. W powieści i w publikacji premium czwórka tytułowa daje bardziej staranne otwarcie, w książce firmowej i w cieńszej publikacji dwójka tytułowa często wystarcza. W praktyce warto przygotować obie wersje i porównać je na wycenie oraz na egzemplarzu próbnym, bo różnica w odbiorze bywa większa, niż wynika z samej liczby stron. Druk od 1 sztuki pozwala zweryfikować tę decyzję przed większym nakładem.
